22 - Stowarzyszenie Arka Ocalenia

Przejdź do treści
DZIEŃ 22
 
„MARYJO, KTÓRA CAŁA JESTEŚ CZUŁOŚCIĄ BOGA DLA MNIE…”
Bóg kocha przez Maryję.
 
Przed rozpoczęciem rozważania:
Wycisz  swój umysł i swoje serce. Duchowe wyciszenie jest naszą otwartością na  łaskę. Modlitwę do Ducha Świętego postaraj się odmówić spokojnie i  powoli, wczuwając się sercem w każde ze zdań.
 
Modlitwa do Ducha Świętego
Duchu Święty, przyjdź,
oświeć mrok umysłu,
porusz moje serce,
pokaż drogę do Jezusa,
pomóż pełnić wolę Ojca,
Duchu Święty, przyjdź.
Maryjo, któraś najpełniej
przyjęła słowo Boże,
prowadź mnie.
Duchu Święty, przyjdź!
 
Jezu, Maryjo, Józefie - oświecajcie nas, pomagajcie nam, ratujcie nas, Amen!
 
ROZWAŻANIE DNIA:
„MARYJO, KTÓRA CAŁA JESTEŚ CZUŁOŚCIĄ BOGA DLA MNIE…”
Jest taka piękna modlitwa, w której znajdują się słowa: „Maryjo, która cała jesteś czułością Boga dla mnie…”.
Każdy tytuł Matki Bożej to nowy sposób, w jaki Bóg kocha Maryję, i nowy sposób, w jaki Bóg chce nas kochać – PRZEZ MARYJĘ.
Każdy tytuł Maryi głosi wielką Miłość Boga.
Maryja jest Matką Miłosierdzia i Ucieczką grzeszników
Czyż  nie jest Nią dlatego, że Bóg pragnie przez Nią przytulić do swojego  Serca każde swoje dziecko, każdego grzesznika? Czyż nie widzimy, że  przez wszystkie objawienia Maryjne Bóg Ojciec wybiega na spotkanie swoim  marnotrawnym synom i córkom? Czyż ramiona Matki nie są najkrótszą drogą  powrotu do Ojca i Syna?
Czyż tytuł „Ucieczki grzeszników” nie głosi nam tej prawdy, że Bóg  przygotował nam w Maryi bezpieczne schronienie, w którym schronić może  się każdy i każda z nas?
Maryja jest Niepokalana.
Czyż Niepokalane Poczęcie nie głosi nam prawdy, że WSZYSTKO JESTŁASKĄ, że  Bóg chce nas obdarować ponad wszelką miarę naszych najśmielszych  oczekiwań?
Czyż Niepokalane Poczęcie nie głosi nam prawdy, że Bóg kocha nas OD POCZĄTKU, totalnie i bezwarunkowo, że na Jego Miłość nie trzeba sobie  zasłużyć? Bóg JEST Miłością.
Czyż Niepokalane Poczęcie nie głosi nam prawdy o tym, jak potężne jest  odkupienie, którego dokonał Jezus? Maryja jest jego pierwszym,  najwspanialszym owocem.
Maryja jest Matką Kościoła.
Czyż  ten tytuł nie głosi nam, że jako Kościół mamy przyjmować życie od tej,  która jest naszą Matką, tak aby zajaśnieć tym samym światłem, jakim  jaśnieje Niewiasta obleczona w słońce?
Czyż  ten tytuł nie głosi nam, że Kościół ma być niepokalany i cały piękny  przez to, że będzie kochał swoje dzieci Miłością Matki? Kościół ma być  naszym domem, a czyż sercem każdego domu nie jest miłość i czułość  Matki?
Maryja jest Matką Boską Zwycięską.
Czyż to nie jest wielka łaska i kolejny dowód Miłości Boga, że zanim  zostaniemy posłani do walki, otrzymujemy obietnicę pewnego i całkowitego  zwycięstwa?
Czyż nie ma w tym troski i czułości Boga, że pozwala nam walczyć u boku  Maryi, która jest gwarancją naszego bezpieczeństwa i słodkim narzędziem  Bożej Opatrzności?
Czyż taka walka nie jest słodkim jarzmem i lekkim brzemieniem?
Maryja jest Dziewicą i Matką.
Czyż ten tytuł nie głosi nam prawdy o tym, że dla Boga „nie ma nic niemożliwego”?
Czyż w Maryi, która jest Dziewicą i Matką zarazem, nie objawia nam się moc  Miłości, zdolnej przekraczać wszelkie granice i wykraczać poza naturalny  porządek rzeczy, aby dokonywać niemożliwego dla tych, których chce  ocalić?
Maryja jest naszą Niebieską Mamą.
Czyż  to nie mówi nam czegoś bardzo ważnego o Bogu, że stając się człowiekiem  – chciał mieć Mamę, że chciał doświadczyć całkowitej bezbronności i  zależności, przez którą zdał się całkowicie na Maryję?
Czy nie przeczuwamy, jak wielka Miłość Boga kryje się w tym, aby dać nam  Maryję za naszą Niebieską Mamę? Jak wielka miłość kryje się w tym, aby  dzieci Boże mogły doświadczyć całej tej czułości, której doświadczył  Jezus? Jak wielka miłość kryje się w tym, abyśmy wołali do Maryi tak,  jak wołał do Niej Jezus: „Mamo!”?
Maryja jest Królową nieba i ziemi.
Czyż nie jest to aktem wielkiej miłości Boga, że chcąc nas poddać pod panowanie Królowej, uczynił Ją najpierw naszą Mamą?
Czyż istnieje łatwiejsza i sprawiająca większą radość służba niż służyć  swojej kochanej Mamie, Tej, która nas duchowo zrodziła i która nas kocha  miłością nieskończoną?
Maryja ma Niepokalane Serce.
Czyż objawienie Niepokalanego Serca Maryi nie mówi nam o wielkim marzeniu  Trójcy Świętej? Czyż nie mówi nam o marzeniu Boga, które spełniło się w  Maryi i które może spełnić się w naszym życiu?
Poświęcając się Niepokalanemu Sercu Maryi, zaczynamy spełniać marzenie Boga.
 
LEKTURA DUCHOWA:
1. Z TRAKTATU ŚW. LUDWIKA MARII GRIGNION DE MONTFORT:
Oto uczynki miłosierdzia Najświętszej Dziewicy, najlepszej z matek, wobec  tych swoich wiernych dzieci, które Jej się oddały tak, jak powiedziałem  […].
1. Miłuje ich.
[…]  kocha ich czule i bardziej niż wszystkie matki razem. Spróbujcie sobie  złożyć całą miłość naturalną, jaką matki całego świata miłują swe  dzieci, w sercu jednej matki dla jednego dziecka. Jeśli prawdą jest, że  matka ta kochałaby swoje dziecko niezrównanie, to niemniej jest prawdą,  iż Maryja niewspółmiernie bardziej kocha swe dzieci, niż owa matka  kochałaby swego jedynaka. Maryja kocha nie tylko serdecznie, ale i  skutecznie. […]
2. Zaopatruje ich we wszystko
[…]  Drugim czynem miłosierdzia Najświętszej Dziewicy wobec wiernych sług  jest to, że zaopatruje ich we wszystko, co dotyczy ciała i duszy. […]  Jako skarbniczka i szafarka łask Najwyższego, Maryja rozdziela znaczną a  najlepszą ich część, by nią żywić i utrzymywać swoje dzieci i sługi
3. Prowadzi ich i nimi kieruje.
Trzecie  dobrodziejstwo, jakie Dziewica Maryja wyświadcza swoim wiernym sługom,  polega na tym, że prowadzi ich i kieruje nimi według woli swego Syna.
4. Broni ich i strzeże.
[…]  Czwartą przysługą, którą Maryja oddaje swym wiernym dzieciom i sługom,  jest to, że ich broni i osłania przed nieprzyjaciółmi.
5. Wstawia się za nimi.
[…]  Piąte wreszcie i największe dobro, jakiego Maryja udziela swym wiernym  czcicielom, polega na tym, że wstawia się za nimi u Syna i uśmierza Jego  gniew swymi prośbami, jednoczy ich z Jezusem bardzo głęboką więzią i w  niej zachowuje. […]
(Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, nr 201–212).
 
ŚWIATŁO: Płomień Miłości Niepokalanego Serca Maryi[1]
Elżbieta  Szanta to węgierska mistyczka i matka sześciorga dzieci, w latach  1961–1981 otrzymała dar wewnętrznych rozmów, w których Pan Jezus oraz  Matka Boża objawiali jej tajemnicę płomienia miłości Niepokalanego Serca  Maryi. Niech te orędzia, których kilka fragmentów teraz przedstawimy –  pomogą nam wniknąć jeszcze głębiej w tę miłość, którą Bóg umieścił dla  nas – w Niepokalanym Sercu naszej Matki:
JEZUS: Płomień Miłości Mojej Niepokalanej Matki jest dla was tym, czym była dla Noego Arka.
MATKA BOŻA: Moje  dzieci, waszym zaufaniem możecie brać ode mnie tyle – ile chcecie! – Ja  nie zamykam się! Stoję przed wami z miłością Mojego Serca. Jestem oto, abym uczyniła was szczęśliwymi. Pragnę, aby Płomień Miłości Mego  Niepokalanego Serca był wszędzie znany, jak znane jest Imię Moje  wszędzie na całym świecie.
Tak  wiele grzechów jest na ziemi! Pomóżcie mi ratować dusze! Ja dam wam  promień światła do ręki. Jest to Płomień Miłości mojego Serca. Ja jestem  waszą dobrotliwą i kochającą Matką, zjednoczoną z wami – ręka w rękę –  uratuję was…! Moja córko, tutaj przekazuję ci Płomień Miłości mojego  Serca. Zapal nim swoje serce i podaj go dalej, przynajmniej jednej  duszy!…
Elżbieta:  W tym momencie zaszlochała Matka Boża tak bardzo, że nie wiedziałam, co  mam uczynić. W imieniu wszystkich przyrzekłam Jej wszystko, gdyż moje  serce było bliskie pęknięcia.
MATKA BOŻA:  Ten pełen łaski Płomień, który Ja wam z mojego Niepokalanego Serca  udzielę, ma być przekazywany z serca do serca. To będzie tym wielkim  cudem, którego światło oślepi szatana. Ten Płomień jest ogniem miłości i  zgody. Tak więc ogień będziemy gasić ogniem: ogień nienawiści ogniem  miłości! – Tę łaskę uzyskałam poprzez pięć najświętszych ran mojego  Boskiego Syna od Przedwiecznego Ojca Niebieskiego.
Elżbieta: Maryja, przekazując każdemu Płomień Miłości Swojego Serca, mówi:
MATKA BOŻA:  Ten Płomień Miłości w połączeniu z wami unicestwi grzech. Szatan  zostanie oślepiony w takim stopniu, w jakim się do tego przyczynicie  swoją gorliwością. […] Pomóżcie Mi ratować dusze! Ja dam wam Płomień  Miłości do ręki.
Działanie  łaski mojego Płomienia Miłości rozszerzę na wszystkie ludy i narody.  Nie tylko na te, które już należą do Kościoła Katolickiego, lecz na  wszystkie, które naznaczone są znakiem Krzyża mojego Boskiego Syna. –  Dlatego chcę, aby Płomień Miłości mojego Niepokalanego Serca znany był  wszędzie, jak wszędzie na całym świecie znane jest moje Imię.
Elżbieta: Najświętsza Dziewica błagała mnie, abyśmy uczynili wszystko, aby Jej Płomień Miłości rozszerzany był na całym świecie!
MATKA BOŻA:  Mojego Płomienia Miłości nie mogę już w sobie dłużej powstrzymać.  Pozwólcie, aby on zapłonął! Uczyńcie wreszcie pierwszy krok. Obym już  wreszcie mogła zobaczyć początek waszej dobrej woli! – Tylko pierwszy  krok jest trudny, uwierz mi! Jeżeli on uczyniony zostanie, z szumem  przebije się mój Płomień Miłości poprzez nieufność waszych dusz, a wtedy  jak łagodny blask oświecał ją będzie. Gdy już nie znajdzie żadnego  oporu więcej, to wtedy ci, którzy go przyjmą, oszołomieni bogactwem  łask, zwiastować będą całemu światu to, co już powiedziałam: Podobnej  obfitości łask jeszcze nigdy nie było od chwili, kiedy Słowo stało się  Ciałem…
Moje Niepokalane Serce płonie miłością, którą żywię do was. Nie mogę tej  miłości nadal dłużej w sobie ukrywać. Z dynamiczną siłą płynie ona do  was. Ja jestem wasza Matka! Ja mogę i także chcę wam pomóc, ale do tego  potrzebuję waszej pomocy!
Poprzez nielicznych, poprzez maluczkich musi się rozpocząć ten wielki wylew  łaski, który poruszy świat. Każdy, kto to posłannictwo do ręki otrzyma,  powinien je przyjąć jako zaproszenie i nikt nie powinien się przed nim  wzbraniać lub od niego wymawiać. Wy wszyscy jesteście moimi dziećmi, a  ja Jestem Matką dla wszystkich! Proście Św. Józefa, Najczystszego  Oblubieńca! On będzie szukał przytułku w sercach ludzkich dla mojego  Płomienia Miłości!
 
WEZWANIE DNIA:
Bóg nadał Maryi wiele przywilejów oraz tytułów, ale kiedy stał się  człowiekiem, to sam najczęściej mówił do Niej po prostu: „Mamo,  mamusiu…”.
Czy nie pragniesz uczynić tak, jak uczynił Bóg?
Czy wyobrażasz sobie radość Maryi, do której powiesz wreszcie: „Mamo…”?
Ojciec Dolindo modlił się często do Maryi: „Mamusiu, jestem osłem. Prowadź mnie!”.
Ty też możesz mieć swój wyjątkowy i niepowtarzalny sposób zwracania się do Maryi.
Moment, w którym przyjmiesz Maryję w głębi swego serca za swoją Mamę, będzie początkiem wielkiej przygody Miłości.
Ona poprowadzi cię prosto do nieba. Przez Krzyż.
Dzięki temu staniesz przed Bogiem z gronem braci i sióstr, których Ona uratuje. posługując się tobą.
P.S. Napisz dziś na przygotowanej kartce słowa:
„Maryjo, która cała jesteś czułością Boga dla mnie!
Matko Jezusa, Matko Kościoła i moja Matko!
Pośredniczko wszelkich łask, Królowo Polski i świata”
 
ŚWIATŁO SŁOWA:
Więc teraz, synowie, słuchajcie mnie,
szczęśliwi, co dróg moich strzegą.
Przyjmijcie naukę i stańcie się mądrzy,
pouczeń mych nie odrzucajcie!
Błogosławiony ten, kto mnie słucha,
kto co dzień u drzwi moich czeka,
by czuwać u progu mej bramy,
bo kto mnie znajdzie, ten znajdzie życie
i uzyska łaskę u Pana;
kto mnie nie znajdzie, duszę swą rani,
śmierć kocha każdy, kto mnie się wyrzeka” (Prz 8,30-36)
 
MAŁY WIECZERNIK MODLITWY:
Modlitwa jest oddechem duszy.
Znajdź dziś 5–15 minut na modlitwę osobistą w ciszy.
Módl się tak, jak cię poprowadzi twoje serce.
Możesz trwać w ciszy. Możesz rozmawiać z Jezusem, zadając konkretne pytania.
Możesz zaprosić Maryję i modlić się w Jej obecności.
 
Czas osobistej modlitwy to najważniejszy czas tych rekolekcji.
 
NA KONIEC: „ZABIERZ SŁOWO!”
Wybierz  z tego dnia jedno zdanie, myśl lub słowo, które najbardziej cię  dotknęło, i rozważaj je w swoim sercu nieustannie aż do następnej  medytacji.
Czyń tak jak Maryja, która „zachowywała te sprawy w swoim sercu i rozważała je”.
 
DZIĘKCZYNIENIE:
Podziękuj Panu Bogu, odmawiając trzykrotnie modlitwę:
CHWAŁA OJCU I SYNOWI I DUCHOWI ŚWIĘTEMU, JAK BYŁA NA POCZĄTKU
TERAZ I ZAWSZE I NA WIEKI WIEKÓW, AMEN.

[1]  Na podstawie: Maria Vincit, Płomień Miłości Niepokalanego Serca Maryi, wyd. II rozszerzone, Wrocław 2006; NIHIL OBSTAT – Kuria Biskupia Stuhlweissenburg – Węgry – Akta nr 1404/26.09.1978.
Szatan straszliwie boi się prawdy o Niepokalanym Poczęciu, bo ta tajemnica ma go zmiażdżyć na całą wieczność. Bóg ukrył się w Maryi. On jest Bogiem ukrytym, który pragnie, abyśmy Go szukali z całego serca, ze wszystkich sił i z całej duszy. Żeby nie przerażać nas swoją Wszechmocą i Majestatem, ukrywa się w najpiękniejszym Raju, jaki sobie stworzył - w Maryi, nieskończonej czułości, pochylającej się nad każdym z nas, abyśmy się Boga już się nie bali. Najwięksi grzesznicy przestają się trwożyć, kiedy otrzymują Boga z rąk Maryi, Tej najbardziej delikatnej, najpiękniejszej, najczystszej i najłagodniejszej Istoty ludzkiej, jaka chodziła po ziemi. Otrzymują z Jej rak Boga szczególnie ci, którzy mają problem z uwierzeniem, że są przez Niego kochani, i którzy się Go lękają.Maryja cała jest spojrzeniem, uśmiechem, słuchem, dłońmi, słowami, radością ukrytego w Niej Boga. Jest Jego czułością. Jest Jego delikatnością, Jego przebaczeniem, Jego odkupieniem. Ona jest Tą, przez którą On przychodzi na świat. Jego miłość dla ciebie i dla mnie, dla każdego z nas przyjmuje postać Niepokalanego Poczęcia. Ojciec Niebieski troszczy się o powrót do przyjaźni z Nim w Niewieście i Jej pоtomstwie. Dlatego naszym zadaniem jest zamieszkać w Maryi - w Jej Sercu, w Jej Łonie i w Jej ramionach. To właśnie Ona, otwierając ramiona dla ciebie, pokazuje ci w najpiękniejszy sposób Ojca, Syna i Ducha Świętego. Jeśli jesteś w Niej - żyjesz w Niej, a przecież każdy z nas jest stworzony na wzór świątyni i każdy z nas jest mieszkaniem Trójcy Świętej od dnia chrztu świętego. Kiedy żyjesz w Maryi, żyje w tobie Trójca Święta. Nikt nikomu nie przeszkadza i nikt nikogo nie zasłania.
Wróć do spisu treści